Jakie były te ostatnie dni Erasmus+? 
Pełne ciekawych spotkań, intensywnej pracy i bliskich spotkań z francuskimi uczniami naszej szkoły partnerskiej, ale po kolei.
Po pierwsze donosimy, że udało nam się zrealizować wszystkie założenia projektowe. Jeszcze odwiedziliśmy profesjonalną halę produkcyjną, przyglądając się temu, jak powstają słynne francuskie wina – to te charakterystyczne miejsca, które mają wpływ na to, jak jest postrzegana Francja.

Po pierwsze donosimy, że udało nam się zrealizować wszystkie założenia projektowe. Jeszcze odwiedziliśmy profesjonalną halę produkcyjną, przyglądając się temu, jak powstają słynne francuskie wina – to te charakterystyczne miejsca, które mają wpływ na to, jak jest postrzegana Francja.
Potem zakończyliśmy prace nad naszymi prezentacjami i przedstawiliśmy je, oczywiście w języku angielskim, w którym jakby płynniej zaczęliśmy się posługiwać. Trzeba przyznać, że odkryliśmy Francję niejako na nowo. Bo co innego znać ją z kart podręcznika, a co innego poczuć ją w nogach obserwując, notując, rozmawiając i robiąc zdjęcia. 

A po zakończeniu zadań projektowych udaliśmy się z naszymi nowymi francuskimi przyjaciółmi na spacer do urokliwego parku Chabran.
Tam trochę pograliśmy razem w kosza – trzeba przyznać, że nieźle chłopaki grają, ale i w warcaby (i tu jakby lepiej szło nam
).
Na koniec odwiedziliśmy jeszcze Dom Kultury, tzw. Mediotekę, by spędzić trochę czasu w otoczeniu książek.

Na koniec odwiedziliśmy jeszcze Dom Kultury, tzw. Mediotekę, by spędzić trochę czasu w otoczeniu książek.
Przed nami już tylko podsumowania, ostatnie ewaluacje, wręczanie certyfikatów i droga powrotna do domu. 

Było świetnie, ale czas wracać. Do zobaczenia w poniedziałek!
Było świetnie, ale czas wracać. Do zobaczenia w poniedziałek!


















